Warszawa przed Bożym Narodzeniem jest jak krakowska szopka. Zbita z dykty, zlepiona z pakowego papieru, wyklejona sreberkiem. Jaskrawą farbą wymalowana. Są pasterze i królowie i Smok Wawelski i politycy. Wszystko się rusza, skacze, świeci. Niby wielki chaos, nic do siebie nie pasuje, każdy element z innego pudełka. Ale przyjemnie stanąć i na szopkę popatrzeć.
Data napisania: 2008-12-22
Warszawa pędzi na karpia
Kategoria: regionyTargowisko w starym młynie, młyn na chodniku
W sierpniu na terenie starego Młynu Sułkowice przy ul. Poprzecznej otwarto targowisko. Nie ma jednak parkingu, więc auta stoją na chodnikach i trawnikach.
Wieża zamkowa z nowymi wskazówkami
Zabytkowy zegar na wieży CK Zamek znów działa. I nie powinien się psuć
Są takie kaktusy, które będą niewiele większe od paznokcia. Inne z kolei należy przez całe lata pielęgnować niezwykle starannie, przestrzegać ścisłych reguł, bo inaczej zginą.